40 Komentarzy

  1. Anna

    Bardzo nieprecyzyjny artykuł. Są to jedynie przekopiowane treści, które można znaleźć na pierwszej lepszej stronie. Polecam śledzenie artykułów naukowych, większość w języku angielskim – te są wiarygodne. Jeśli na czymś się nie znamy, nie wywołujmy burzy w sieci. Nie dajmy się zwariować. To, że pewna substancja występuje w składzie kosmetyku nie sprawia, że staje się on od razu rakotwórczy. Pamiętajmy, że wiele z tych chemicznych (o zgrozo!) substancji dodawanych jest w jakimś celu, np. aby uzyskać formę emulsji, zniwelować lepkość produktu itp. Jeśli występują na setnym miejscu w składzie, to jego zawartość jest znikoma, a więc nie ma żadnego wpływu na naszą skórę – cerę. Niektóre z nich są lotne, co oznacza, że całkowicie wyparowują, również nie pozostawiając śladów na naskórku. Składniki naturalne niestety też mają działanie komedogenne, również mogą uczulać. Świetnie, że świadomość społeczeństwa wzrasta i coraz więcej osób czyta składy, ale… Nie dajmy sobą manipulować. ;)

  2. Kuba F

    Nierzetelny artykuł bazujący na mitach, strachu i szerzący niewiedzę.

    Parabeny – najbezpieczniejsze konserwanty jakie wymyślono. Proszę sprawdzić jakie są wieloletnie efekty testowania na noworodkach z Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.Jako jedyne z konserwantów, które nie dały żadnych rekordów.

    Żaden z PEG-ów nie może zawierać składników rakotworczych.

    SLS – nigdy nie jest stosowany jako pojedynczy składnik, więc jego potencjał jest zminimalizowany. Napewno bzdurą jest pisanie że przedostaje się przez skórę. Jako substancje silnie zjonizowana nie ma mozlwiości przedostania się przez barierę skórną.

    Niestety w internecie każdy może pisac co tylko chce. W zwiazku z tym informacje wyczytane np na takim blogu są bardzo mało wiarygodne.

    To co Was może uczulać to kompozycje zapchowe. Moga to także być ekstrakty roslinne. Także raczej sugerowałbym unikanie kosmetyków zaperfumowanych.

    • Marta

      Kuba, czy tylko ty tu jesteś rozsądny? Im dalej czytałam, tym bardziej nie mogłam uwierzyć w powielane, chyba metodą kopiuj wklej, bzdury zawarte w tekście. Zaczynając od tego, że kosmetyki mogą nam ‘zanieczyścić’ organizm (tylko nie wiem jak, skoro żadna substancja nie wniknie głębiej niż w naskórek -oczywiscie nie mówię tu o produktach aptecznych) poprzez działania rakotwórcze, a kończąc po prostu na niewiedzy. Ja bym miała radę, zamiast dać się zwariować tanim chwytom marketingowym (w końcu mity często powtarzane, stają się’prawdą’) to radziłabym sprawdzać takie informacje u zaufanych źródeł (raczej publikacje naukowe, a nie, bo ktoś gdzieś coś napisał), pójść na wykład, jako wolny słuchacz, a najlepiej podjąć studia w tym kierunku.

  3. Kasia

    Kilka dni temu wraz z partnerem użyliśmy “naturalnego” żelu pod prysznic “Neobio”. Potwornie on uczula!!! Jestem wysypana na udach i łydkach, a chłopak męczy się ze swędzeniem krocza. Koszmar. A niby sama natura. Dodam, że do tej pory nie mieliśmy żadnych alergii

  4. Cześć! Wiele artykułów na Twojej stronie jest ciekawa i warta uwagi. Jednak powyższy artykuł o rzekomo szkodliwych kosmetykach nie jest do końca rzetelny i nie mogę się zgodzić z informacjami, które zamieściłaś. Każdy kosmetyk wprowadzony legalnie na rynek europejski ( w tym również polski) jest bezpieczny dla naszego zdrowia. Każdy z nich musiał przejść pozytywną ocenę bezpieczeństwa, którą przeprowadza wykwalifikowany ekspert – to jest wymóg prawny. Nie ma takiej możliwości, aby jakikolwiek kosmetyk wprowadzony na rynek, bądź jego składnik, mógł nam szkodzić. Substancje, które wyżej wymieniłaś są przedmiotem często publikowanych w internecie nierzetelnych doniesień, które przez wiele profesjonalnych organizacji medycznych zaliczane są już do tzw. “mitów medycznych”.
    Nie ma znaczenia,czy producent deklaruje go jako naturalny/ekologiczny etc czy też nie, każdy kosmetyk sprzedawany legalnie, jest całkowicie dla nas bezpieczny i nie zawiera żadnych toksycznych składników.
    Gorąco polecam śledzenie mojego bloga, w którym będę zgłębiać tematykę bezpieczeństwa kosmetyków: http://cosmeticsafetyfacts.pl/

    Pozdrawiam :)

    • Eco Zen

      Chciałabym by bylo tak jak mówisz.
      Niestety tak nie jest.
      Dobrym przykladem są np parabeny coraz częściej usuwane i uznawane za niebezpieczne – jednak wciąż obecne w kosmetykach.

      Wiele osób wraca do zdrowia i pozbywa się alergii po “wyczyszczeniu lazienki”:)

      Życzę owocnych poszukiwań!

      • Anik

        Dokładnie – zgadzam się w 100 % z Eco zen
        ja dłuugo nie mogłam dojść co jest przyczyną mega ran i wulkanów – przy redukowaniu wyszło: talk, propylene glycol, parafina – same “zatwierdzone”.
        Wiele farb do włosów znanej marki nie jest dopuszczone w Kanadzie czy Japonii, to samo z niektórymi rodzajami filtrów przeciwsłonecznych. Gdybym nie spuchła po którymś farbowaniu produktem z tzw. górnej półki (farbowałam przez 15 lat) w życiu nie zainteresowałabym się FAKTYCZNĄ TOKSYCZNOŚCIĄ wielu substancji dopuszczonych do obrotu na podstawie niewystarczających testów !!!!
        edukacja edukacja i jeszcze raz edukacja :)

        • Marta

          No właśnie, edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja. Czy to, że mnie uczulą truskawki, to znaczy, że są toksyczne? To, że dla Ciebie coś jest nieodpowiednie, nie znaczy, że dla mnie też będzie. Skóra to taki organ, który ma różne predyspozycje u każdego z nas (serio,serio!).

    • Czerwonoskóra

      Jedzenie sprzedawane legalnie powoduje raka i szereg innych chorób, papierosy, alkohol, wszystko legalnie. Chińskie i inne plastiki wywołujące nowotwory a Ty mi piszesz tu i mydlisz oczy jakimiś uczonymi gadkami o ekspertach, badaniach i nieszkodliwości.

    • Ha ha bardzo naiwne podejście PS.tak się składa że przemyśl kosmetyczny jak i farmaceutyczne jest strasznie zkorumpowany i kto ma kasę nawet największy syf uda mu się pezepchnac

    • Eco Zen

      Po prostu trzeba czytać etykiety. Są eko-kosmetyki równiez dla dzeci i fajne pasty dla zębów np. Lavera. Znajdziesz je przeważnie w slepach internetowych – eko-drogeriach.

      Do kąpieli dla dziecka możesz dawać np. olej migdałowy + wywar z rumianku lub nagietka albo kilka kropli olejku z drzewa herbacianego. Mydła w kostce z dobrym składem można znaleźć już w okolicach 3-5zł….

      Wkrótce pojawią się kolejne artykuły o eko-kosmetykach :)

      https://eco-zen.pl/category/eko-kosmetyki/

      pozdrawiam!

  5. […] Parabeny (Parabens) tj. Methyl, Ethyl Propyl i Butyl Parabens – konserwanty przedłużające trwałość kosmetyków. Mogą powodować alergiczne stany zapalne skóry, egzemy, pokrzywki, rumienie, strupki. Wchłaniają się przez skórę do krwi. Mają działanie estrogenne – mogą niekorzystnie wpływać na rozwój płodu, na mężczyzn działają feminizująco. Nie wolno stosować w czasie laktacji i ciąży!  […]

  6. Brzuchatka

    Czy możecie polecić jakiś zel do mycia twarzy, krem , krem z filtrem i balsam w ciazy do stosowania bez tych wszystkich szkodliwych składników? Bo juz zaczynam wątpić, że taki znajdę…

  7. Gośka

    Ja używam kosmetyków Tołpa. Moja cera stała się mniej wrażliwa, co do szamponów i odżywek musiało minąć sporo czasu aby włosy się przyzwyczaiły. Teraz myje włosy średnio co 4-5 dni. Wcześniej używałam kerapro 5 po zabiegu keratynowym bez dodatków, niestety trudno go dostać i jest drogi ale włosy są boskie. Jest jeszcze Emolium, jednak dla mnie Tołpa jest super i w superfharm są często promocje. Trzeba być cierpliwym używając kosmetyków bez dodatków bo dają efekt po dłuższym czasie używania ale naprawdę warto!!!!

  8. chłopak z Gorzowa

    To jest naprawde dobrze napisany artykul. Bede z pewnoscia wracal do twoich przydatnych informacji. Dziekuje za post. Jaszcze na pewno wroce.

  9. Aneta

    Hej! Jaki naturalny/ ekologiczny krem polecasz? Taki ktory nie zatyka porow i pozwala skorze oddychac :) Pozdrawiam. Aneta.

    • Eco Zen

      Do ciała używam Alterry z Rossmana, ale do twarzy juz mi nie pasował… Testuję różne. Ostatnio do twarzy Neobio(zimą Logone bo bardziej tłusta)
      Generalnie staram się mniej kremować albo nie kremować jeśli skóra nie potrzebuje:) Używam też np. wody różanej zamiast toniku – fajnie odświeża i nawilża,i wtedy akurat mi krem nie jest potrzebny..

        • ela

          Normalnie można, kiedyś oglądałam taki program ogólnie o chemii w kosmetykach i tam się wypowiadał jakiś prof. dermatologii autorytet w tej kwestii i on mówił, że jeżeli nasza skóra sama się nawilża reguluje, to nie należy zaczynać się smarować i tak np ja mojej córki niczym od niemowlęctwa nie smaruje ma cztery lata buzie myje jej samą wodą i niczym nie kremuje – skórę ma ok żadnych wyprysków i przesuszeń – do kąpieli wlewamy odrobinę emolientu tak na oko małą łyżeczkę – włosy myję jej naturalnym szamponem ale przez pierwsze półtora roku tylko wodą z tym emolientem…

  10. Beta

    Kwasy AHA mają działanie złuszczające- przy ich stosowaniu trzeba używać także produkty z filtrem, żeby właśnie nie doszło do podrażnień wywołanych promieniowaniem słonecznym.
    Odnawiają skórę , są rodzajem peelingu..

  11. To tak właściwie nie można używać niczego co stoi na drogeryjnych pułkach!

    Nie przesadzajmy.

    Ja wole naturalne kosmetyki, ale nie zawsze są osiągalne. Nie zawsze lubie i mogę smarować się naturalnymi olejami – w dzień totalnie mi nie służą, na noc uwielbiam.

    Pozdrawiam, strudelka

    • Eco Zen

      Nie do końca, wystarczy spojrzeć na etykiety. Np. w Rossmannie jest seria Alterra, składy ma przeważnie ok, a i ceny przyjazne dla konsumenta, często niższe niż standardowych produktów.
      Nawet na poczcie ostatnio pojawiły się eko mydła:) Myślę, że temat w Polsce się rozwija i będzie coraz lepiej.

    • Eco Zen

      Rzeczywiście ciekawe, warto jednak poczytać dokładnie składy przed kupieniem, niektóre są ok, ale np. w Serum przeciwzmarszczkowym dodali: PEG-100 Stearate

Odpowiedz na „chłopak z GorzowaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *